Improwizacje

Wraz z początkiem 2010 roku rozpoczęlismy nową przygodę w naszej twórczej działalności. Z nieocenioną pomocą Przemka Buksińskiego, naszego improwizacyjnego guru (który jest jednocześnie liderem lubelskiej grupy improwizacyjnej „No Potatoes”), zaczęliśmy zgłębiać tajniki tejże sztuki. Przysłowiowa anielska cierpliwość Przemka zdaje się zaczęła odnosić efekty, a przynajmniej on tak twierdzi, bo z czasem udało mu się wtłoczyć w nasze oporne głowy to i owo, w związku z czym zajęcia dydaktyczne zakończyliśmy w pozytywnych nastrojach…

Zgodnie ze słowani Czesława Jakubca o taksówkarzu, który zapytany przez pasażera o to, jak się dostać do filharmonii, odpowiedział „Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć…”, stale  kształcimy się w tej dziedzinie, trenujemy, próbujemy i trzeba przyznać, że mamy z tego ogromnie dużo frajdy. Jedno jest pewne – improwizacja jest dla nas bardzo inspirująca, otwiera nam nowe drogi twórcze i popycha do wielu nowych, ciekawych pomysłów. Jest to dla nas w dużej mierze nowa forma sceniczna, kryjąca w sobie wielki potencjał i dająca nieporównywalną z niczym dowolność i swobodę tworzenia. Z drugiej strony dobra szkoła i twarda ręka Przemka Buksińskiego wyznacza nam dobry kierunek pracy na przyszłość. Z pewnością nie raz i nie dwa, odbijając się zupełnie od starannie i skrupulatnie przygotowanej formy plejbekowej, zaskoczymy publiczność czymś zupełnie spontanicznym i na żywo tworzonym na scenie!